Spitsbergen, "kraj ostrych gór", jak nazwał go jego odkrywca Willem Barents,
odległa polarna kraina majacząca gdzieś na krańcach mapy świata, dzikie tereny
przez większą część roku skute grubą warstwą lodu.
Już podczas pierwszej wyprawy do Norwegii z zaciekawieniem spoglądałem daleko na
północ i myślami błądziłem po rozległych obszarach archipelagu Svalbard, miejscu,
w którym czas się zatrzymał tysiące lat temu, jeszcze w epoce lodowcowej. Zamarła
ziemia, a wraz z nią miejscowa flora i fauna. Tu od wieków nic się nie zmieniło -
ptaki wiją gniazda w rozpadliskach skalnych, renifery dostojnie przechadzają się
po górskich stokach, lisy polarne chowają się między głazami, a białe niedźwiedzie
polują na foki. I świeci słońce. Czasem nawet przez całą dobę. Zimą zaś na niebie
pojawia się zorza - fantastyczna feeria jaskrawych i pastelowych barw.
Zdjęcia dostępne są w postaci plików w wysokiej rozdzielczości z przeznaczeniem do publikacji oraz w formie
powiększeń do wystroju wnętrz. Prezentowane fotografie stanowią jedynie mały fragment kolekcji.
Jeżeli szukasz innego ujęcia to napisz. Serdecznie zapraszam do współpracy!
© Adam J. Ławnik